W ostatnim czasie wpadł mi znów w ręce artykuł lot na marsa w jedną stronę. Rozumiem rozwój technologiczny, społeczny, nowe życie, nowa osada, ale bilet w jedną stronę? Bez rodziny, przyjaciół, bez ich śmiechu, wspólnych łez? A jak coś pójdzie nie tak;/ Z opinii astronautów wynika, iż lecący zespół będzie mógł przeżyć jedynie nieco ponad dwa miesiące w przygotowanej bazie. A co dalej?















